Obecność marki na rynku

escalator-678257__180Jest wiele czynników, które powodują, że marki są w stanie przetrwać i rozwijać się przez lata obecności na rynku. Odpierają ataki konkurencji w swoich okopach i pozostają w doskonałych relacjach z klientami, od czasu do czasu ruszając na wojnę, która ma im przynieść nowe tereny.   Jest wiele czynników, które powodują, że marki są w stanie przetrwać i rozwijać się przez lata obecności na rynku. Odpierają ataki konkurencji w swoich okopach i pozostają w doskonałych relacjach z klientami, od czasu do czasu ruszając na wojnę, która ma im przynieść nowe tereny.  1. Osobista relacja z klientami.  Nikt nie lubi być traktowany, jako jeden z wielu, również Twoi klienci nie lubią gdy traktujesz ich przedmiotowo. Nie ważne czy jesteś masowym producentem czy wytwórcą unikalnych produktów, wszędzie osobisty kontakt z klientem jest równie ważny. Bez tego, będziesz tylko jednym z wielu sprzedawców, którzy oferują identyczne produkty.  Dzięki nawiązaniu osobistego kontaktu będziesz mógł mimo wyższych cen i braku wszystkich możliwych dodatków do produktu, zdobywać i utrzymać nowych klientów.  2. Wartości.  Wiele kartek zapisano wartościami, jakimi kierują się marki. Są wśród nich: innowacyjność, uczciwość, nastawianie na indywidualny kontakt z klientem, profesjonalizm … itd. itd.  Jednak napisanie tego na własnej stronie internetowej a trzymanie się tych wartości w codziennym biznesowym życiu, to dwie zupełnie różne sprawy. Wartości musisz trzymać się w każdej sytuacji, w jakiej znajdziesz się Ty i Twoja firma.  Jeszcze ważniejsze jest przekazanie wartości firmy jej pracownikom. To oni ją budują i są jej najcenniejszym kapitałem, jeśli nie będą pracować zgodnie z głoszonymi przez Twoją firmę zasadami zaczniesz tracić klientów.  Klienci odejdą, ponieważ nie będą widzieli związku między obietnicami, jakie dajesz, a zachowaniem Twoich pracowników.

Kryzys, a oszczędzanie

money-603336__180Od kilku tygodni niemal codziennie jesteśmy informowani o skutkach światowego kryzysu gospodarczego i straszeni zwolnieniami zapowiedzianymi na rok 2009.  Od kilku tygodni niemal codziennie jesteśmy informowani o skutkach światowego kryzysu gospodarczego i straszeni zwolnieniami zapowiedzianymi na rok 2009. Według szacunków specjalistów najwięcej pracowników zwolnią firmy na Śląsku i Mazowszu, tam bowiem liczba wręczanych wypowiedzeń ma przekroczyć 2,7 tys. Powodów do radości nie mają zwłaszcza pracownicy administracji publicznej, banków, poczty oraz kontrolerzy i sortownicy. Również spółka medialna „Agora” planuje zwolnić 300 osób w przeciągu pierwszej połowy roku 2009 (liczba ta stanowi aż 7,5% ogółu zatrudnionych). Redukcja ta ma być częścią planu poprawy efektywności operacyjnej. Jednak nie w każdej branży przyszłość wygląda tak czarno-biało. Niektóre firmy, pomimo panującego kryzysu, zapowiadają wzrost zatrudnienia w 2009 roku. Rekrutacje nowych pracowników zapowiedziały już komendy policji, Kompania Węglowa i firmy budowlane przygotowujące się do tworzenia infrastruktury na Euro 2012. Tylko KW ma zamiar zatrudnić 2,5 tysiąca osób (choć w porównaniu z rokiem 2008, kiedy KW zatrudniła 8 tysięcy nowych pracowników, to i tak mało).   Rok 2008 nie należał do najłatwiejszych dla agencji pracy. Pracownicy nie mogli narzekać tam na nadmiar obowiązków. Choć jeszcze jakiś czas temu wydawało się to niemożliwe, obecnie w Polsce dosłownie brakuje rąk do pracy. Na taki stan rzeczy złożyło się kilka czynników. Przede wszystkim emigracja zarobkowa do bogatszych krajów Unii Europejskiej, dynamiczny rozwój agencji pracy tymczasowej oraz tak zwane „zatrudnienie na czarno”. Przysłowiowym gwoździem do trumny jest także szalejący kryzys gospodarczy. Coraz mniej firm decyduje się na szukanie nowych pracowników, odbierając tym samym zatrudnienie pracownikom agencji pośrednictwa pracy. Choć kryzys jeszcze na dobre w Polsce się nie zadomowił pracodawcy wolą dmuchać na zimne. Nadzieją dla wielu agencji pracy (a właściwie ich „być albo nie być”) jest branża budowlana, która w najbliższym czasie będzie przechodziła swój renesans. Z jednej strony- widmo nadchodzącej wiosny, z drugiej strony- rozbudowa infrastruktury na Euro 2012. Poza branżą budowlaną obserwujemy też spory rozkwit sektora logistycznego, szczególnie widoczny w południowej części naszego kraju.

Konsultanci

entrepreneur-696959__180Konsultanci mają wbrew pozorom sporo możliwości manewru, choć oczywiście sporo zależy od ich aktywności i wyników wcześniejszych elementów rozmowy sprzedażowej.  Nie najgorzej wypadła ocena starań konsultantów, by podtrzymywać rozmowę poprzez wyrażanie swoich opinii oraz zachwalanie wyboru dokonanego przez klienta. 68,8 proc. badających potwierdziło takie zachowanie pracowników, np.:  – Gdy zdecydowałam się na bransoletkę, mój wybór został pochwalony i byłam zapewniona o jego trafności.  Jednak znacznie gorzej wypadło operowanie przez konsultantów dostępnymi wizytówkami czy też jakąkolwiek inną formą pozostawiania w rękach klienta danych wybranego produktu i sklepu (tylko 12,5 proc. z nich je wręczyło) oraz katalogami produktów (zostały zaoferowane w 25 proc. przypadków). Jednakże ci klienci, którzy je otrzymali, wyraźnie podkreślali ten fakt w swoich sprawozdaniach:  – Pracownik napisał mi na kartce nazwę zegarka, numer referencyjny i cenę oraz dał pieczątkę wraz z numerem telefonu do Salonu oraz komórką do siebie, tak abym jak już się zdecyduję, mógł zadzwonić i odłożyć zegarek, aby nikt inny mi go nie wykupił.  Klienci testowi docenili też fakt, iż sprzedawcy w 75 proc. przypadków wyraźnie podziękowali im za wizytę (pomimo tego, że ostatecznie nie dokonali zakupu) albo zostali zaproszeni do ponownej wizyty (chociaż tu odsetek pozytywnych odpowiedzi był niższy – 62,5 proc.).  W tej kategorii dało się zauważyć dużą rozbieżność w zachowaniach pracowników. Potrafili zachować się bardzo profesjonalnie w danym aspekcie, w innym natomiast dawali przysłowiowej plamy, na przykład zapominając zaproponować katalog czy wizytówki.  Ogólna ocena budowania lojalności klienta wyniosła 55,3 proc. Najwyższą notę uzyskał salon W.Śliwiński – Łódź, Manufaktura. Pozostałe nie osiągnęły pułapu 90 proc., choć najbliżej były trzy salony: Apart – Wrocław, Pasaż Grunwaldzki, Sezam – Myślenice, Reja oraz Time-Trend – Poznań, Stary Browar z wynikiem 89,5 proc. Najlepszy indywidualny wynik osiągnęła najmniejsza z badanych sieci – Sezam, 75 proc., następnie Apart – 73,7 proc. oraz W.Śliwiński – 69,7 proc.  Podsumowanie  Należy pamiętać, że przedstawione powyżej wyniki nie stanowią obrazu całości, a jedynie zarys.